Data: 7/8 XI 1941
Operacja: Ruction
Dowódca: kpt. naw. Stanisław Król - w locie uczestniczył ppłk. pil. Roman Rudkowski oficer łącz.
Ekipa: I
- kpt. lotn. rez. Niemir Bidziński ps. "Ziege", "Bonifacy", "Karol Ziege", vel Stanisław Urbański, poczta i zlecenia do KG ZWZ, we wrześniu 1942 roku został karnie przeniesiony do rezerwy - Pisał bowiem Dowódca AK co następuje: "Proszę nie ogłaszać awansu por. Ziege na kapitana, ponieważ w warunkach krajowych całkowicie zawiódł - porzucił służbę dla zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Por. Ziege przeniosłem karnie do rezerwy na okres konspiracji, na skutek ograniczonej dyspozycyjności i niechęci do pracy w konspiracji, o czym meldowałem w meldunku zbiorczym 184 Armia Krajowa w dokumentach ... t. III, str. 71. Trudno zrozumieć ten zapis bo wcześniejsze dokonania jako emisariusza NW do Kraju czy jako emisariusz KG ZWZ do sztabu NW gdzie odbył podróże do Polski w latach 40-41, pokazały iż jest człowiekiem odważnym. Kpt. Bidziński przywiózł 7/8.XI. Instrukcje nr. 8 dla ob. "Rakonia" (gen. Roweckiego) zawierającą obszerne omówienie zagadnień zrzutowych. Najważniejszym okazał się jeden z załączników do instrukcji. Załącznik nr 1 zawierał wykaz kryptonimów dla depesz, dotyczących operacji zrzutowych.
- por. art. Jan Piwnik ps. "Ponury", "Donat", poległ podczas szturmu na niemiecki punkt oporu w Jewłuszach na Nowogródczyźnie 16.V.1944. Przydzielony do komórki Oddziału V Komendy Głównej ZWZ-AK, zajmującej się sprawami odbioru zrzutów lotniczych (krypt. "Syrena"). Powierzono mu koordynację wszystkich spraw związanych z przyjmowaniem kolejnych grup cichociemnych. Po wypełnieniu swoich zadań miał objąć dowództwo ochrony Delegata Rządu na Kraj, ale zgodnie z własnym życzeniem 13 czerwca 1942 r. objął dowództwo II odcinka "Wachlarza" w Równem. Jednakże krótko po tym został aresztowany wraz z Janem Rogowskim ps. "Czarka" przez żandarmerię niemiecką w drodze na akcję w Zwiahlu. Po 4 miesiącach uciekł z więzienia w Zwiahlu i dotarł pieszo do Warszawy. Po krótkim odpoczynku i dojściu do zdrowia po przebytej czerwonce otrzymał funkcję inspektora i prowadził szkolenia z zakresu dywersji. W listopadzie 1942 r. Komendant Główny AK, gen. Stefan Rowecki ps. "Grot" wyznaczył go do zadania przeprowadzenia akcji odbicia 3 ludzi (kpt. Alfreda Paczkowskiego ps. "Wania", komendanta III odcinka "Wachlarza", Mariana Czarneckiego ps. "Ryś" i Piotra Downara ps. "Azorek") z więzienia w Pińsku. Po długich przygotowaniach akcja odbyła się 18 stycznia 1943 r. Uwolnieni oficerowie AK zostali przetransportowani do Warszawy. Po powrocie z Pińska J. Piwnik zaczął starania o uzyskanie zezwolenia na sformowanie leśnego oddziału partyzanckiego. Z uwagi na działalność w Kieleckiem coraz większej liczby bandyckich grup w marcu 1943 r. KG AK wyraziła zgodę. W połowie maja J. Piwnik formalnie przyjął funkcję dowódcy Zgrupowań Partyzanckich AK "Ponury". W krótkim czasie stworzył zgrupowania liczące ok. 100 ludzi. 4 czerwca został też komendantem "Kedywu" Okręgu V Radomsko-Kieleckiego AK. Wprawdzie początkowo nie chciał przyjmować tej funkcji, lecz uczynił to, gdyż obawiał się, że inny komendant będzie ograniczał działania jego oddziałów partyzanckich. W tym czasie bazą wypadową zgrupowań stało się wzgórze 326 pod nazwą Wykus w Puszczy Jodłowej w Górach Świętokrzyskich. Z inicjatywy J. Piwnika w niemieckiej fabryce uzbrojenia w Suchedniowie – w celu dozbrojenia partyzantów – została zapoczątkowana tajna produkcja kopii angielskich stenów, którą prowadził inż. Kazimierz Czerniewski ps. "Korebko". Latem jego zgrupowania z powodzeniem przeprowadziły szereg akcji dywersyjnych i ataków na obiekty niemieckie, likwidowały też konfidentów, rozprawiały się z bandami rabunkowymi.
- kurier ppor. Napoleon Segiera ps. "Wera", "Bronek", vel Gustav Molin, Jerzy Salski (kurier Delegatury Rządu na Kraj) urodzony 28 grudnia 1908 r. w kol. Suchowola, pow. Zamość, syn Konstantego i Felicji z d. Szyper, rolnik, zaprzysiężony 1 września 1941 r., zrzucony w Polsce 7/8 listopada 1941 r., w lecie 1942 r. wyruszył do Londynu.
Zrzut o godz. 2:20 na placówkę"Ugór" położoną pod Łyszkowicami, 20 km na zachód od Skierniewic. Pierwszy lot do Kraju Polskiej załogi ze 138 dywizjonu specjalnego przeznaczenia. Operacja zrzutu wykonana poprawnie. W drodze powrotnej wiał silny czołowy wiatr, piloci zorientowali się, że braknie paliwa do bazy. Wylądowano w neutralnej Szwecji koło Tomelili w Skani. Halifax został spalony przez załogę, która wróciła do Wielkiej Brytanii.
MELDUNEK NIEMIECKI : 8.11.41 rano na zachód od Łyszkowic został znaleziony spadochron o średnicy 8 m z wyzwalaczem i mocną taśmą nośną, pochodzenia angielskiego lub amerykańskiego. W pobliżu leżały : niemiecki pistole, para rękawic, hełm ochronny i okulary. Stwierdzono przelot nad tą okolicą pomiędzy 0:00 a 1:00 w nocy. Ślady wskazują na to, że musiało zeskoczyć w nocy 2 ludzi. Znalezisko zabezpieczono i poinformowano placówkę Abwehry.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz